FANDOM


Chcesz zebrać wszystkich mieszkańców Grubistanu w jednym miejscu a potem ich zarżnąć?! - dopytywał się Metin - Podoba mi się!

Przyznam, że niezły plan wymyśliłeś. Zagonić wszystkich ludzi jak dzikie stada, a potem zatłuc jak zwierzynę ofiarną - przyznał Cihangir

Nie tracąc czasu, rozpoczęliście przygotowania. Każdy z turasów ruszył w inną część obecnego kontynentu Grubistanu jako apostał świętego Pana. Ty zostałeś, aby przygotować świętą ziemię, święty ołtarz oraz święte narzędzie ofiarne. To ostanie było nad wyraz trudno wybrać, gdyż nikt do tej pory nie składał oficjalnych ofiar świętemu Grubisowi, jednak kiedy je już znalazłeś, doskonale wiedziałeś, że lepszego już znaleźć nie możesz, gdyż było idealne - święty tłuczek do kotletów - kwintesencja grubisowości. Ołtarz przerobiłeś na kształt świętej deski do krojenia i zostało ci już wyłącznie czekać na pojawienie się całej gromady wiernych, którym obiecano wolność w zamian za opuszczenie podtrawionego ciała. Po kilku dniach ruszyła potężna pielgrzymka do świętego miejsca, poświęconego Grubisowi. Szli niczym krowy na rzeź będąc tego całkowicie świadomymi, lecz godzącymi się na taki los, gdyż nikt nie chciał skończyć jako część Grubisa na zawsze.

Każdy po kolei kładł się na deskę, a wy zaczynaliście ubijanie kotletów, pochylając się nad ofiarami wyciągając jak najwyżej ramiona i spuszczając wielkie młotki zaczynając od kończyn, kończąc na głowach, krusząc z potwornym chrzęstem kości, chrząstki, miażdżąc narządy i zmiękczając mięśnie. Potem posypywaliście trupy pyszną bułką tartą i wyśpiewując pieśni modlitewne ku chwale Grubisa, wrzucaliście je do gorących saganów z olejem, gdzie słodko skwierczały. Trwało to całymi dniami, była to niezwykła mordęga i katorga. Wierni się niecierpliwili, gdyż każdy chciał pierwszy doznać chwały zostania ofiarą Pana.

Kiedy wreszcie ustukaliście kotletów z całej odnalezionej ludności Grubistanu, wyszliście do Grubisa z apelem:

O Panie! Poświęciliśmy dla ciebie wszystko (a raczej wszystkich)! Doceń nasze starania! Uwolnij nas od tego potwornego losu! Jesteśmy ci wierni!

Jednak niebo nagle pociemniało, strzeliły grzmoty oraz zadudnił gargantuiczny głos:

Kwi kwi chrum chrum!!!

Szybko wertując gruby testament, znaleźliście tłumaczenie. Grubis nie był wcale zadowolony z tego co zrobiliście. Zabijając powoli uzyskiwał dostęp do dusz zabitych, tucząc własną duszę, a tak mógł skarmić wyłącznie ciało. Był wściekły i nie zamierzał wam odpuścić. Wy natomiast byliście przerażeni. Przynajmniej z wyjątkiem Metina.

Nagle, w każdym zakątku Grubistanu, dał się słyszeć przerażająco obleśny dźwięk, przypominający wyrzyganie się drugiej osobie prosto w usta tak, że i ona zaczyna rzygać, co spowodowałoby bój obmierzłych strumieni rzygów.

Trwało to kilka minut powodując, że sami ledwo utrzymywaliście podjeżdżające wam jedzenie do gardła. I wtedy nagle w kadzi z olejem coś się poruszyło. Zamarliście. Nagle z gara wyłoniła się w szybkim ruchu ręka, a za nią wiele innych. Chwilę potem usłyszeliście głośne plaski jak przy wyłażeniu z basenu i mogliście podziwiać kreatury w całej okazałości (a było co podziwiać).

Pulpety

Nie! Tego było już za wiele! Przecież to ustukane przez was kotlety! Tak być nie może!

Po....ża...żałujecie te..tego co nam zro...biliście - wysyczał kotlet ze źle ubitą krtanią, przez co zachował możliwość mowy.

Nie czekaliście na dalsze oświadczenia nienawiści, zaczęliście spierdzielać z pełnym pędem. Jednak kotlety nie zamierzały odpuszczać. Niektóre pokracznie biegły, niektóre ciągnęły się na koślawo trzymajacych się rękach, a niektóre zwyczajnie toczyły, lecz wszystkie chciały was dopaść i się zemścić. Uciekając, Elif potknęła się i zanim zdążyła podnieść, dopadł ją kotlet i przytrzymał. Wtedy to nadbiegły kolejne, z rękami, a w rękach trzymały tłuczki, i bezceremonialnie utłukły ją na kotleta. Widząc to dostałeś zadyszki a w oczach pojawiły się łzy przerażenia, bezsilności i strachu. Czy tak właśnie macie skończyć? Spowodowało to, że nie zauważyłeś cienkiego kotleta - pierwszego którego utłukłeś, kiedy miałeś jeszcze nadmiar energii i waliłeś z pełną siłą - który dostał się tu wraz z powiewem wiatru i owinął się wokół nóg. Zwaliłeś się z impetem i chwilę później byłeś przygnieciony przez masy bezkształtnego mięsa. Usłyszałeś stukanie, które chwilę później zamieniło się w ból. Zanim zauważyłeś, byłeś już kotletem...

Game Over

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki