FANDOM


Jakiż znowu teleporter ty tłusty pączku w maśle?! - zakrzyknął wściekły Metin

Teleporter? Chcesz zrobić domofon? Potrzebny ci telefon? Nie dam swojego, a poza tym i tak nie ma tu zasięgu głupi, nigdzie się nie dodzwonisz! - dodała głosem wyższości pogardliwej pindy Sew Sew. Zastanawiałeś się skąd przyszło to tej pustej krowie do pustego łba.

Milcz ty łajzowata wywłoko! Oddasz nam ten telefon, albo cię przywiążemy do pala, zwyzywamy i zaczniemy obrzucać kamieniami dopóki nie przyjdzie Jezus nam zabronić! - natychmiast zripostowała Elif

Uspokójcie się głupie kobiety, mam starą nokię, pewnie wystarczy - postanowił załagodzić sytuację Cihangir

Ty tępy barachlaku, sądzisz, że twój tani, przestarzały bubel wystarczy, aby nas stąd uratować? W sumie nie dziwię się, że tak durnowato myślisz, skoro twoja matka była kozą, a ojciec psem kretynie! - wykrzyknął Metin

Jakimi znowu kamieniami ty marna jełopo! - po przemyśleniu uaktywniła się Sew Sew

Takimi oplutymi i unurlanymi w kale! Tylko takimi można obrzucać walnięte wariatki! - natychmiast wytłumaczyła Elif

Opluć to ja ciebie mogę - niezwykle twórczo odbiła wyzwisko

Psem powiadasz? Zanim cię przygarnąłem do zespołu byłeś nikim, zwykłym złodziejaszkiem podcinającym gardła za grosiaki! Beze mnie nadal byś wyżerał resztki z rynsztoku! Wykaż minimum wdzięczności! - kontynuował Cihangir

Bez łaski ty powleczona małpo! Myślisz, że wiodłem złe życie? Spójrz na siebie! Międzynarodowe Stowarzyszenie Terrorystów wstydzi się takiej larwy jak ty! - odpowiedział Metin

Dureń!

Tępak!

Dałn!

Śmierdząca Skarpeta!

Bo tłusta słonina i wieprz to dla Pawła najlepsze jedzenie jest! - zaintonowałeś wers jednej z najpotężniejszych pieśni bojowych. Wszyscy zamilkli i z przerażeniem spojrzeli na ciebie. Poza Metinem rzecz jasna, który patrzył raczej z zaciekawieniem jakby w końcu odnalazł zabawkę, której szukał po zobaczeniu reklamy Play-doh tydzień przed świętami, kiedy wszystkie są już wykupione. Wykorzystując przedłużającą się ciszę wytłumaczyłeś ciemnicy czym w ogóle są teleporty, co z początku błędnie wydawało ci się oczywistością. Na koniec podniosłeś problem zdobycia kilku części niezbędnych do jego budowy.

Wiem kto może nam pomóc! Zna całą okolicę i wie bardzo dużo, na pewno nam pomoże, choć nie za darmo, takie potężne przysługi jakie oferuje kosztują. Mówię o Szamance z Obrzękłej Wierzy - powiedziała w podnieceniu Sew Sew

A skąd ty niby w ogóle znasz jakieś tam podrzędne szamanki?! - zapytał rozeźlony Cihangir

Nie jest podrzędna ty nędzny ignorancie! Byłam tam na skrobance naturalnie. Wymyła mi tam wszystko colą, a żebym nie złapała jakiegoś grzyba, wepchnęła 3 ząbki czosnku z marynaty! Widać, że zna się na rzeczy.

Nikt nie śmiał podnieść zarzutu przeciw tak perfekcyjnie przeprowadzonemu zabiegowi.

Zaprowadzisz nas tam? - poprosił zrezygnowany Cihangir

Chodźcie, to niedaleko.

I rzeczywiście, doszliście na miejsce po 4 godzinach. Kiedy dotarliście do Gnilca, jedynym sposobem na przedostanie się na drugą stronę rzeki w tym punkcie był prom, obsługiwany przez wysuszonego dziada. Więc też skierowaliście się do niego.

Kanapka z pasztetem za każdego pasażera, tylko Podlaski z kurcząt jadam! - zażądał

Dziadzie, przeterminował się nam, możemy dać ci Pamapol, bądź wyrozumiały.

Nie ma mowy, nigdzie nie płyniecie i już!

Taki stary a głupi - warknął Metin i w tym samym czasie cisnął sztyletem między oczy dziadygi.

Wzruszając ramionami wrzuciliście trupa do rzeki, gdzie wraz z resztą gnijącego ścierwa zmywanego z moczar spłynął do morza, a wy ruszyliście dalej. Na brzegu widoczna była już Obrzękła Wieża - przysadzista i niezwykle szeroka budowla, pokryta zastygłym tłuszczem dla zabezpieczenia przed kwasowymi deszczami, znajdująca się na niewielkim wzniesieniu. Przed budynkiem, z tłuszczowych narośli przypominających drzewa zwisały stare i brudne lalki z kolekcji Agatka Pije i Siusia powieszone za szyje, a między nimi huśtane wiatrem odrąbane i wysuszone głowy ludzkie dyndały się, obijając o konary i twarze niespodziewających się przechodniów. Traf chciał tak, że jedna wpadła prosto w gębę Metina. Ten stanął jak wryty, z obrzydzonym grymasem na twarzy z przyklejoną drugą, wcale nie bardziej paszkwilną. Nie zmieniając wyrazu, potężnie dmuchnął, odpychając zaschniętego kapcia z dala od siebie, jednak ten nie dał za wygraną i ponownie rąbnął go z wyraźnie słyszalnym klapnięciem. Wszyscy udawali, że tego nie widzą, choć jak zwykle Sew Sew wszystkich zdradziła, nieudolnie i teatralnie rozglądając się na wszystkie strony i pogwizdując. Ten, jakby nigdy nic takiego nie miało miejsca, ruszył dalej, z wciąż niezmienionym grymasem, i choć może nie było tego widać, wszyscy doskonale wiedzieli, że aż się w nim gotuje. Chwilę później przekroczyliście próg wieży i stanęliście na przeciw potężnej Szamanki z Karaibów.

Szamanka

Była gruba, niezwykle szpetna, a swoją osobą zajmowała niemal równie dużą przestrzeń co wasza grupa. Miała też modną wśród ugrupowań feministycznych fryzurę. Dla podkreślenia swojej ekscentryczności wokół szyi zawiesiła sobie lampki choinkowe, które od czasu do czasu błyskały, całkowicie dekoncentrując i rozpraszając rozmówców, którzy często tracili wątek i milkli. Natomiast jeśli chodzi o wnętrze wieży to było to typowe wnętrze szamańskiego namiotu, choć i wiedźma zapewne poczułaby się tu jak w domu. Otóż na ścianach wisiało więcej odrąbanych i ususzonych łbów, a w kącie pod ścianą stało kilkanaście pełnych alkoholu beczek, w których co świeższe łby nadal się kurczyły. Nieopodal beczek stał stół rzeźnicki - krew, wciąż świeża, nieustępliwie skapywała kropla po kropli do kałuży, jaka zdążyła się już uformować obok jednej z nóg, obok drugiej leżała odcięta ludzka ręka. A tak poza tym było jeszcze kilka słoików z martwymi płodami, zapewne tymi wyskrobanymi, a na tapczanie spał jak zabity (o ile w rzeczywistości nie był jeszcze zabity) kot Makulumba.

Kim wy jesteśta? Czego tu szukata brudne, umorusane świnie i grubasie w liczbie pojedynczej? -  zadudniła tubalnym głosem Szamanka

Witaj niezwykła Szamanko, chielibyśmy cię prosić *BLINK* eee... hmm.... prosić o pomoc. Poszukujemy kilku niezwykle cennych przedmiotów. Mogłabyś nam je wskazać? - poprosił Cihangir

A cóż to? Myślita, że przyjdzieta i od tak będzie wszystko załatwione?

Słuchaj, ty tłusta bambaryło robiąca za szamankę, jeśli nie pomożesz nam zaraz to *BLINK* *przetarcie oczu* ...do cholery... to twój łeb będzie kolejnym wiszącym na ścianie! - ostrzegł Metin

On - wskazała na niego - taki całuśny to i reszta waszego gremium ma wycałować moje dzieciątka! Wtedy ja pomóc!

Nie mając innego wyjścia, z niezwykłym obrzydzeniem, wycałowaliście wszystkie kostropate łby. Sew Sew porzygała się co najmniej 3 razy.

Dobra wasza. Teraz ja pomogę.

Chwyciła za kark swojego wypłowiałego kota z tapczanu i uderzyła, niczym podczas rozbijania skorupy jaja, łbem kota o blat, a dla pewności, poderżnąła też mu gardło, zlizując przy okazji krew ze sztyletu. Następnie rozcięła mu brzuch, wyciągnęła flaki i rozbebeszyła, rozrzucając je po całym pomieszczeniu. Potem wyrwała ci z rąk mapę i przyglądając się rozwalonym trzewiom z badawczym spojrzeniem naznaczyła trzy miejsca, kolejno: Staw Udowy, Wyspę Śmierdzi oraz bliżej niesprecyzowane miejsce daleko na północy.

A teraz wynocha, muszę zrobić koci gulasz!

Tak więc wyszliście i skierowaliście się do pierwszego punktu podróży, jednak po chwili zobaczyliście, że brakuje Metina. Moment później słychać było straszny jazgot, grzmot, w oddali pojawił się dym, a w waszym kierunku pędziła wściekle czarna koza. Kiedy dobiegła, zatrzymała się, a w tym samym momencie dało się słyszeć oraz widzieć potężny wybuch w miejscu gdzie stała wcześniej wieża. Wraz z wybuchem koza przemieniła się w Metina, na którego wszyscy spojrzeli na wpół ganiąco, na wpół pytająco.

No co? - wzruszył ramionami

Nie rozmawiając o tym nigdy więcej, ruszyliście w kierunku Stawu Udowego, gdyż był najbliżej (choć według Sew Sew to ona wszystkich przekonała o słuszności wyboru, bo podobała się jej nazwa).

Staw Udowy

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki